Tadeusz Orlenko

Witam Bardzo Serdecznie na moim bblog-u.

Nazywam się Tadeusz Orlenko i  należę do Pokolenia 50+.
Mieszkam w przepięknej Zielonej Górze.

Zielonogórski Ratusz

   Nie do końca wiem, a nawet trudno byłoby mi zdefiniować co to jest sukces, ale wiem doskonale, że chęć zadowolenia wszystkich, jest z góry skazana na niepowodzenie.
- Wydaje mi się jednak, że przy podejmowaniu jakiejkolwiek decyzji warto nie zapominać chińskiego przysłowia, że każda, nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pojedynczego kroku!


Kilka słów o sobie:
Po zakończeniu bycia pracownikiem na etacie w 1981 roku, dwa lata prowadziłem warsztat samochodowy, a następnie pięć lat pracowałem jako taksówkarz. W 1987 roku, wraz z Żoną postanowiliśmy wspólnie podjąć pracę na własny rachunek. Prowadziliśmy ajencyjny sklep kosmetyczno chemiczny, odzieżowy i RTV.

Z Marketingiem sieciowym, a właściwie z jego typową sprzedażą bezpośrednią (kup taniej i sprzedaj drożej) po raz pierwszy spotkałem się w 1992r. W tym czasie prowadziliśmy z Żoną działalność gospodarczą (sklep muzyczny i usługi nagłośnieniowe).
- Za pośrednictwem naszego sponsora (upline), który przybył do nas (mówiąc półżartem, półserio) z samej Australii, w 1992r. podpisaliśmy umowę o współpracy z firmą Amway.
- Był to okres typowej sprzedaży bezpośredniej, która wywodzi się z handlu prowadzonego poprzez "domokrążców", czy jak ktoś woli "komiwojażerów", a który to "system" w mojej percepcji postrzegania mówiąc szczerze nie sprawdził się pod żadnym względem (myślę sobie, że nie tylko w mojej). 
- Jednak uczestnicząc na spotkaniu otwartym Open n21, we wrześniu 2005r. na który zaprosił mnie mój przyjaciel, zacząłem bardzo uważnie przyglądać się na systemy sprzedaży w kilku systemach Marketingu sieciowego. Postanowiłem dokładniej zapoznać się i zrozumieć plany marketingowe .
- Szczególnie, zainteresowały mnie wielopoziomowe systemy zarządzania, ale to co jest chyba najbardziej zrozumiałe, to zaintrygowało mnie zagadnienie wielopoziomowych systemów wynagrodzeń , które dotyczą każdego Marketingu sieciowego.

Myślę sobie, że w tym miejscu warto też wspomnieć, iż z firmą Amway, a właściwie z ludźmi, którzy współpracowali z firmą Amway, spotkałem się po raz drugi w czasie mojego półrocznego pobytu w Australii w 1997r., ale mój skrótowy sposób postrzegania, moje złe nawyki i wreszcie moje złe przyzwyczajenia, w dalszym ciągu nie pozwalały mi widzieć nic szczególnego w Marketingu sieciowym.

Obrazek
Kwadrant przepływu pieniędzy

Dopiero we wrześniu 2005r., kiedy poznałem koncepcję Kwadrantu przepływu pieniędzy Roberta Kiyosaki, uświadomiłem sobie, że niezależność finansową sobie i swojej rodzinie trzeba zapewnić we własnym zakresie, bo ZUS wcale nie jest instytucją, której mogę zaufać i dlatego postanowiłem to zmienić.
- Postanowiłem przejść ze strony lewej tego wykresu (PS) na stronę prawą (BI).

Trawestując słowa Alberta Einsteina, że " szaleństwem jest robić coś jak dotychczas i oczekiwać innych efektów!,  postanowiłem wykorzystać (w pozytywnym znaczeniu) wielopoziomowy system wynagrodzeń i od września 2005. we współpracy z firmą Amway zająłem się Marketingiem Sieciowym w globalnym projekcie Network TwentyOne, z którego bardzo dużo skorzystałem nie tylko pod kontem systemów biznesowych.

- Poza tym, spędzając wtorkowe popołudnia na zajęciach Szkoły Budowania Biznesu, uświadomiłem sobie jak nasza percepcja postrzegania może wpływać na jakość naszego życia.
- Uczestnicząc w zajęciach Szkoły Budowania Biznesu uświadomiłem sobie również, że jestem bardzo silną osobowością o radosnym usposobieniu, co było powodem, że zająłem się zupełnie dla mnie nowymi zagadnieniami, a mianowicie zagadnienia dotyczące psychologii stosowanej.

Zakładając ten serwis postanowiłem, że jeśli choć jednej osobie pomogę zrozumieć słowa Alberta Einsteina, że "Szaleństwem jest robić coś jak dotychczas i oczekiwać innych efektów!", to myślę sobie, że warto.
- Trawestując chińskie przysłowie, że każda podróż zaczyna się od pojedynczego kroku! , to warto pamiętać, że kto boi się niepowodzenia i nie postawi tego przysłowiowego pierwszego kroku, ten sam ogranicza swoją działalności.

Żyjemy w epoce informacyjnej, a Internet jest miejscem, gdzie ludzie zaczynają coraz częściej i systematyczniej robić zakupy i korzystać z wszelkiego rodzaju dostępnych usług.
- Wielu producentów, usługodawców i detalistów zabiega, a dokładniej mówiąc, chce "kupić" konsumentów, proponując im współpracę oraz różne korzyści".
- Często to zabawa i drobne profity, ale zdarzają się profesjonalne i dochodowe propozycje".

Uważa się, że współczesna koncepcja sprzedaży, to Clienting, który będzie wyzwaniem nadchodzących lat.

Clienting to elektroniczna sieć powiązań z klientem umożliwiająca nawiązanie i prowadzenie bezpośredniego dialogu z klientelą firmy. Dzięki tej sieci bezpośrednich powiązań klient ma możność reagowania na wszelkie zachowania przedsiębiorstwa, na wszelkie zmiany, jakie w nim zachodzą i na nowe produkty, dzielenie się swoimi uwagami, pomysłami i propozycjami ulepszeń także w sposób bezpośredni (on-line).
- A jeśli ktoś jeszcze wierzy, że Klient, który zna wszystkie slogany i chwyty reklamowe, da się nabrać sprzedawcy na próby zwykłej manipulacji, to jest po prostu w błędzie!
- Wcale nie rzadko się zdarza, że ten sam Klient, w swojej własnej firmie zdobył dużo większe doświadczenia w zakresie sprzedaży niż sam sprzedawca.                                     Obrazek                          
Ps. Pracujemy, ufając i pomagając sobie wzajemnie tak, by wpływać na trwały sukces każdego, jednak "nikogo nie należy przekonywać że siedzi na gwoździu"

Plus500

 

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

_______________________________________________

Najnowsze wpisy
2017-09-24 12:01 Teatr mój widzę ogromny